Weekend w SPA

Potrzebowałam takiego wypadu. Kiedy Aśka zaproponowała weekend w SPA, nie musiałam się długo zastanawiać. I tak nie miałam nic zaplanowanego, a po tej całej akcji z marketingiem, miałam już serdecznie dość swojej pracy. Po masażu i maseczce, może będę w stanie spojrzeć na tę durną Beacię bez odruchu wymiotnego. 

Zameldowałyśmy się w pokoju i pierwszy na liście atrakcji był właśnie masaż. Dobrze, że tydzień wcześniej zaczęłam chodzić na basen i zmusiłam się do wydepilowania całego ciała. Bolało jak diabli, ale dzięki temu mam spokój i nie muszę się martwić o żadne maszynki. Nie to co Aśka, która właśnie walczyła w łazience z pianką do golenia. 

– Idę pierwsza! – krzyknęłam i przebrana w szlafrok wyszłam z pokoju. 

Continue reading “Weekend w SPA”